PHX 97:114 SAS
Suns grając bez Steve Nasha gładko przegrali wyjazdowe spotkanie z San Antonio Spurs. Gospodarze od początku podeszli ambitnie do meczu chcąc przerwać serię 6 przegranych gier, wygrywając 1Q 35:20. W drugiej kwarcie Spurs rzucili 35 punktów i po pierwszej połowie prowadzili 70:46. Obrona Phoenix nie istniała. Słońca wygrały drugą część spotkania robiąc w 3Q świetny run 17:3, jednak na nic się to zdało przy tak dobrej dyspozycji SAS. Suns zostali pogrążeni przez “ławkę” Spurs. Najwięcej punktów zdobył niesamowity George Hill – 29 (10/16 x2, 4/7 x3, 5/5 x1). W świetnej dyspozycji był również Matt Bonner – 16 pkt. (3/4 za trzy) 11 zb. oraz G. Neal – 15 pkt. (3/4 za trzy). Z pierwszej piątki jedynie R. Jefferson przekroczył granicę 10 pkt. trafiając 4/4 rzuty za trzy punkty.
Marcin Gortat, który wyszedł w pierwszej piątce Suns grał przez 25 minut i zdobył 10 punktów (5/10 FG) oraz zebrał 9 piłek (niestety zabrakło jednej zbiórki do 21 double-double w sezonie). Goście przegrali mecz na tablicach zbierając jedynie 37 piłek, przy 51 Spurs. Co ciekawe, jeszcze na początku 3Q Suns mieli 100% skuteczność rzutów wolnych. Phoenix są aktualnie w czasie wyjazdowego tripu obejmującego 8 gier i na razie przegrali jedno spotkanie.
DEN 95:90 LAL
Denver dzisiejszą wygraną przerwało serię 9 wygranych spotkań Lakers, którzy w tym sezonie przegrali dopiero 9 spotkanie u siebie i są w tej chwili 17:2 od All Star Game. Przez dzisiejszą porażkę oraz zwycięstwo San Antonio, szanse Jeziorowców na dogonienie Spurs znacząco zmalały. LAL w dzisiejszym meczu wygrali jedynie 2Q, w której wyszli na 7-mio punktowe prowadzenie kończąc pierwszą połowę wynikiem 47:40. W 3Q miało być już tylko lepiej. Niestety, w drugiej połowie problemy z kostką po faulu Nene miał Pau Gasol oraz Andrew Bynum. Gasol zagrał jednak w końcówce meczu, natomiast Bynum zszedł z parkietu ok. 4 minuty 4Q i do końca spotkania już nie wrócił. Nuggets robiąc run 8:0 na ponad 2 minuty do końca meczu wygrywali z Lakers 91:83. Na 15 sekund do końca Odom trafił trójkę dla LA – 92:90 dla Denver. Timeout, faul na Nene. Dwa rzuty wolne. Nene trafia pierwszy, drugi pudłuje. Odom z Artestem źle zastawili K. Martina, który dobił niecelny rzut Nene i ustalił wynik na 95:90 (wideo do obejrzenia poniżej). Po tej akcji było już przesądzone, że gospodarze tego meczu nie wygrają. Kobe zapytamy po spotkaniu o przyczynę porażki, powiedział krótko: “Turnovers“.
Kontuzje Bynuma i Gasola: Andrew powiedział, że nic nowego nie stało się z jego kostką, został w nią uderzony i mocno to odczuł, ale wszystko jest dobrze i będzie gotowy na następny mecz. Jeśli chodzi o Gasola to Lakers powiedzieli, że powinno być “ok”, ale jutro na wszelki wypadek będzie miał zrobione badanie rezonansem magnetycznym.
DET 90:101 BOS
Zgodnie z wcześniejszymi informacjami do Bostonu po kontuzji wrócił Shaquille O’Neal (opuścił 27 gier z rzędu). Shaq wchodząc na boisko pod koniec 1Q dostał otrzymał od kibiców owacje na stojąco. Przez pierwsze (i jedyne) 6 minut swojej gry rzucił 6 punktów (3/3 FG), zebrał jedną piłkę, zmusił Pistons do straty oraz sam miał jedną. Wychodząc w 2Q w S5 O’Neal nie zabawił długo czasu na parkiecie. Gdy biegł do ataku, zagapił się, potknął, zaczął utykać na prawą nogę i od razu zszedł z parkietu. Jak się później okazało, nadwyrężył prawą łydkę i podczas dzisiejszego spotkania już nie wrócił na parkiet. Niestety nie wiadomo, kiedy zagra po raz kolejny. Wcześniejsze kontuzje łydki Garneta oraz Von Waffera pozbawiły Boston tych zawodników na kolejno trzy tygodnie oraz miesiąc, więc nawet jeśli nadwyrężenie nie jest poważne to istnieje możliwość, że nie zobaczymy Shaqa do końca kwietnia. Poniżej moment odnowienia kontuzji oraz layup Shaq’a pod koszem.
Celtics wygrali 2Q i 3Q odskakując Pistons na 12 pkt. prowadząc po 3 kwarcie 82:66. Dzięki wyrobionej w 3Q przewadze, w 4Q zagrali zdecydowanie spokojniej i miejscami zbyt pewnie przez co przegrali ostatnią odsłonę meczu. Nie przeszkodziło to jednak Bostonowi w dowiezieniu zwycięstwa do końca. C’s wygrali na tablicach zbierając 47 piłek przy 30 Pistons. Zagrali na wysokiej skuteczności trafiając 41/64 za 2 (64%), 7/11 za 3 (64%) oraz 12/17 za 1 (71%). Byłoby jeszcze lepiej gdyby nie 21 straconych piłek. Zawodnikiem spotkania został Kevin Garnett zdobywając 23 oczka i notując 8 zbiórek.