Szczęśliwy Pau “Bow Wow” Gasol

Nie napiszę nic odkrywczego pisząc, że starszy z braci Gasol nie miał ostatnio od początku tego sezonu (a nawet przed nim, a zaczęło się od wymiany w której miał uczestniczyć też Chris Paul z New Orleans Hornets, ale ten trade zablokował Stern David. ) komfortowej sytuacji, gdy wszyscy mówili o jego potencjalnych wymianach do innych zespołów. Cholernie ciężko musi się grać, gdy masz świadomość, że nie do końca Cię chcą w tym zespole. Sytuacja niepewna. Nie wiesz czy dograsz w zespole do końca sezonu czy nie. Jak tu szukać motywacji? Ok, to ich robota i obowiązek, dostają pieniądze, więc muszą się spinać. Ale poza biznesowym podejściem na pewno jest ciężko.
W tej chwili jednak półmetek sezonu za nami, czas wymian również, Pau został w Jezioranach. Poczuł ulgę, odetchnął i jest zadowolony.
Na swoim twitterze napisał:

 

Na wideo poniżej, które zamieścił w internecie sam o tym mówi, że “trade deadline day” jest dla niego szczęśliwym dniem. O proszę.

Gasol musi być szczęśliwy, że został w LA i musi mieć aktualnie wysoki poziom hormonu szczęścia skoro zdecydował się publicznie wystąpić w karaoke, a jak widać/słychać na poniższym wideo otrzymał od Boga talent do koszykówki, a nie do śpiewania ;)
Cel był jednak szczytny, bo karaoke zostało zorganizowane przez UNICEF, aby zbierać fundusze potrzebne na budowanie szkół w Afryce.
Enjoy the Pau Gasol show!

Druga część sezonu powinna być dla niego lepsza i na pewno będzie miał w niej większą motywację do gry. General Manager Mitch Kupchak po zakończeniu handlowania zawodnikami powiedział, że spodziewa się, że Pau będzie teraz bardziej zrelaksowany.
Czy to już czas obstawiać w zakładach LA ? ;)

P.S. Przed godziną Mike Trudell (reporter Lakers) napisał na twitterze w jakim t-shircie jest dzisiaj Pau Gasol. Napis na koszulce brzmi “Eat your Enemy

Dodaj komentarz