Po swoje pomarańczowej stronie (której kopię notabene chciałbym kiedyś odtworzyć i dalej prowadzić), dzienniku z przygotowań do ślubu przyszedł czas na coś takiego. Po wzmożonym zainteresowaniu w tym roku meczami NBA (głównie za sprawą wykupionego league pass’a), śledzeniu PLK i MP U20, jak również pilnym przesiadywaniu przy NCAA March Madness poczułem potrzebę pisania-wyrażania swojej opinii, komentarzach o ww. wydarzenia, a że twitter jest zbyt krótki, a facebook nie od tego (dostałem zakaz publikowania wyników na ‘fejsie’) to od dzisiaj zaczynam przenosić swoje wypociny na tegoż bloga/stronę. Nie wiem jeszcze jak to będzie z systematycznością wpisów (szczególnie po zakończeniu sezonu NBA itd.), ale postaram się, aby były częściej niż rzadziej. A teraz dziękuje, dobranoc, bo jeszcze mam szansę złapać 1,5 h snu przed pobudką.
Live long & prosper.