Wszystkie wpisy, których autorem jest Jacek Rzepa

Once Brothers – historia Divac’a i Petrovic’a

Miałem tę możliwość urodzić się w na tyle odpowiednim roku, aby móc oglądać w telewizji grającego w NBA Vlade Divac’a w Lakers (wybranego z 26. nr draftu w 1989), później Charlotte (gdzie trafił w wymianie za Kobego Bryanta – wybrany z 13. nr w drafcie przez Hornets), kolejnie przez 6 sezonów w Sacramento i w ostatnim sezonie ponownie w Jezioranach. Niestety Drazena Petrovica “na żywo” nie było mi dane oglądać, gdyż ten świetny, europejski zawodnik zginął w wypadku samochodowym w 1993 roku wracając samochodem wraz z swoją dziewczyną z Polski z meczu eliminacyjnego do Eurobasketu.
M.in. o tym opowiada film, który chciałbym polecić. Produkcja ESPN pt. Once Brothers opowiada o przyjaźni, relacjach i karierze dwóch zawodnik dawnej Jugosławi – Vlade Divacu (Serbia) i Drazenie Petrovicu (Chorwacja). W filmie wspomniani są również inni zawodnicy Jugosłowiańskiej drużyny: Toni Kukoc, Zarko Paspalj i Dino Radja. “Once Brothers” nie potrzebuje więcej opis, ten film koniecznie trzeba obejrzeć i warto by każdy kto interesuje się koszykówką poznał historię jednych z pierwszych europejczyków na parkietach NBA, dzięki czemu jest szansa na szersze zainteresowanie się ww. nazwiskami. Poniżej 1 część film (podzielony na 6 kawałków), reszta na youtube.

Enjoy!

Top 10 wsadów Sprite Slum Dunk Showdown 2011

Poniżej 10 najlepszych wsadów z Sprite Slum Dunk Showdown 2011. Duża pomysłowość i niesamowita radocha z wsadów. Według mnie najlepsze to nr 7 – ze względu na pułap i obrót, nr 4 i 3 za odbicia, które wyszły niesamowicie i nr 1 – przeskoczył nad gościem, złapał piłkę jedną ręką i zrobił windmilla, a to wszystko przy wzroście tylko 182 cm.

I’m back!

chilln in the DR with dominican pop sensation josue  #boss on Twitpic Dzisiaj (w pierwszy dzień lata) minęło równo 36 dni od czasu ostatniego mojego wpisu. Okres bez twittera, facebooka i bloga. Czas i chęci na cokolwiek zabrało przygotowanie i przeprowadzka w pracy. To minęło i oto jestem. Przez ponad miesiąc Dallas Mavericks zostali mistrzami NBA, Ricky Rubio zapowiedział, że będzie grał dla Minnesota Timberwolves, a Shaquille O’Neal zakończył karierę – jednym słowem – działo się. Aktualnie jesteśmy dwa dni przed draftem NBA. W internecie plotki dotyczące ewentualnych roszad w składach i lockoucie, a także oczekiwanie do 1 lipca, kiedy to Marcin Gortat poda informację czy weźmie udział w Eurobaskecie 2011 czy też nie. Później sezon ogórkowy, będzie czas na wpisy przeszłościowe oraz z tematów innych niż koszykówka.
A teraz wzorując się na T’Macu – relaks :)

Chicago Bulls – (now) I believe!

Chicago Bulls zdobylo ostatni raz tytul mistrza NBA w sezonie 1997/98. Po tym sezonie z zespolu odszedl M. Jordan, a za nim Pippen, Rodman, Longley, Kerr, Burrell, Caffey i Jud Buechler. Razem z nimi zrezygnowal tez trener Phil Jackson. Od tego momentu przestalem byc kibicem Chicago. Stalem sie niewiernym. Powiecie, ze taki kibic to nieprawdziwy kibic i pewnie jest to racja, ale dla mnie skonczyl sie wtedy okres ery “Jordanowskiej”, a Bulls po takich zmianach to juz nie byli ci sami Bulls. Bardziej bylem przywiazany do ludzi niz do klubu/druzyny. A od razu rodzi mi sie w glowie pytanie, ze skoro druzyne tworza ludzie, a prawie wszyscy odeszli to czy ten team nadal istnieje? Dla mnie nie. Istnieje klub, ale nie tamta druzyna. Za duzo zmian.

Byki probowaly wrocic do swietnosci. Pierwszy raz w 1999 roku, kiedy z 1 numerem draftu wybrali Eltona Branda, a z nr 16 Rona Artesta. Brand (razem z S. Francisem) zostal wybrany jako najlepszy debiutant sezonu, a Artest zostali zaliczony do All-rookie second team. Na niewiele sie to przydalo druzynie, gdyz Bulls zakonczyli sezon zasadniczy z bilansem 17-65 i byl to drugi, najgorszy bilans w lidze.

Drugie podejscie do powrotu bylo w 2003, gdy Chicago wybralo 7 nr draftu Kirka Hinricha oraz ponownie zatrudnilo Scottiego Pippena. Z mlodym Hinrichem i doswiadczonym Pippenem na boisku, B. Cartwrightem jako coachem i J. Paxonem jako GM (Paxon i Cartwright to byli gracze Bykow) Bulls mieli nadzieje, ze choc troche ‘magii’ mistrzowskiej druzyny powroci. Niestety sezon 2003-04 byl wielkim rozczarowniem.

W sezonie 2004-05 Chicago wybrali w pierwszej rundzie draftu Bena Gordona i Luola Denga oraz w drugiej Chris Duhona, a takze podpisali kontrakt z wolnym agentem Andresem Nocionim. Od tego momentu Bulls odzyli i po raz pierwszy od odejscia MJ’a awansowali do fazy playoffs, z której odpali już po pierwszej rundzie 2-4 z Washington Wizards. W tym sezonie, Ben Gordon zdobył jako pierwszy debiutant w historii nagrode dla najlepszego gracza rezerwowego. Byla to zarazem pierwsza nagroda ‘Six Man Award’ dla gracza Bulls od czasu, gdy w 1996 zdobyl ja Toni Kukoc. W kolejnych dwoch sezonach Chicago ponownie znalezli sie w playoffs; 2005-06 odpali w pierwszej rundzie z Miami Heat (ktorzy pozniej zdobyli mistrzostwo), a w 2006-07 ulegli w drugiej rundzie playoffs druzynie Detroit Pistons (wczesniej pokonali Heat!).

Sezon nastepny (2007-08) to przetasowania, rotacje i poszukiwanie optymalnego skladu oraz trenera czego efektem byl brak awansu do playoffs. Odkupienie mialo nadejsc w drafcie 2008 w postaci wyboru nr 1. Byki wybrały Derricka Rose. Jeszcze przed sezonem 2008-09 na miejsce trenera zatrudniono niedoswiadczonego Vinny’ego Del Negro (bylego gracza NBA), ktory mial pokierowac mlodymi zawodnikami. Przez dwa sezony Byki graly w fazie playoffs jednak odpadaly juz w pierwszej rundzie (w sezonie 2008-09 dopiero w g7 po zacietej walce z Boston Celtics). Poskutkowalo to rozwiazaniem kontraktu z Del Negro przed rozpoczeciem biezacego sezonu oraz podpisaniem umowy z asystentem trenera Celtics Tomem Thibodeau. Do Chicago dolaczyl rowniez Carlos Boozer.
Jak widac z perspektywy calego sezonu, posuniecia GM J. Paxona byly genialne. Byki zakonczyly sezon z bilansem 62-20, takim samym jak mistrzowska druzyna pod wodza Jordana w 1998 roku. Wtedy Jordan zdobyl MVP, teraz otrzymal ja Rose, a swoja nagrode trenera roku (COY) dorzucil Tom Thibodeau.

W tej chwili Bulls graja w finale konferencji wschodniej przeciwko Miami Heat majac ogromne szanse na zdobycie mistrzostwa NBA. Wracajc do glownej mysli, pomimo swietnego bilansu, nagrod MVP i COY nie wierzylem w Chicagowskie Byki, az do wczoraj, gdy wygrali z Miami 103:82. Nie ogladalem meczu na zywo, powtorke obejrzalem w ciagu dnia. Wtedy gdy zobaczylem – uwierzylem! Chicago - I believe! Do tej pory uwazalem, ze Bulls nie wytrzymaja fizycznie i Heat spokojnie przejda ta serie, ale teraz sytuacja sie odwrocila. A wczorajsze zwyciestwo, to nie byla zwykla wygrana. Oprocz swietnego ataku, byla jeszcze lepsza obrona. Byki praktycznie wylaczyly z gry Jamesa i Wade, oddajac wiecej pola Bosh’owi (a liczylem na to, ze Bosh w ogole nie rozwinie skrzydel przy Boozer’ze). Ale 30 punktow CB na nic sie nie zdalo. Przy tak dobrej obronie Heat grali chaotycznie i nie potrafili odnalezc sie na boisku. Nie udalo im sie wymuszac fauli i popelnili duzo strat. Miami na pewno nie powiedzialo ostatniego slowa, ale jesli chca skrocic dystans to powinni wygrac g2. Jednak z ta ambicja, ktora maja gracze Bykow, Heat bedzie bardzo ciezko uzyskac wyjazdowe zwyciestwo.

Skoro Los Angeles Lakers nie moga juz wygrac w finale przeciwko Chicago to teraz czas, aby wlasnie Bulls po 13-tu latach, prowadzeni przez D. Rose’a pod wodza swietnego trenera zdobyli mistrzostwo NBA. To byloby niesamowite.

NBA Where win championship after 13 years happens.

 

Promo finałów konferecji i finałów NBA 2011

Poniżej dwie reklamy playoffs. Pierwsza to zapowiedź finałów konferencji Miami vs Chicago. Samo promo pokazuje, że będzie to niesamowicie mocna seria i niezwykle interesująca. Cytując dzisiejszy wpis LeBrona na twitterze:
“Can’t sleep! To excited right now. Breaking down film til I fall back to sleep”

Drugi film to promo oficjalnej serii z gadającą piłką, której głos podkłada John Slattery. Wracamy w niej to momentu, który “dzieliła” z Michaelem Jordanem po jego powrocie i zdobyciu czwartego mistrzostwa NBA w 1996 w Dzień Ojca. Enjoy!

Miami Heat vs Chicago Bulls 2011 NBA Eastern Conference Finals Promo

2011 NBA Finals Commercial – “Jordan”

Radość Heat i LBJ o Celtics

Przyznam się, że tego nie zauważyłem (pewnie dlatego, że po zakończeniu g5 od razu wyłączyłem komputer i poszedłem spać, bo za dwie godziny musiałem wstać do pracy), ale dowiedziałem się “z drugiej ręki”, że podobno jedynie R. Allen, D. West oraz trener Bostonu D. Rivers pogratulował po meczu Miami. I rzeczywiście po porządnym obejrzeniu końcówki spotkania widać jak do szatni wychodzą KG, Rondo, Pierce, J. O’Neal, Shaq i Krstic. Na pierwszy rzut wygląda to tak, jakby Celtowie nie potrafili pogodzić się z porażką i pogratulować Heat. Oczywiście to pokazały kamery, ale nie wiemy co było w szatni, czy Panowie jednak nie podali sobie rąk.
Czytałem w internecie opinie osób, które twierdzą, że LeBron razem z Heat zrobili po spotkaniu “szopkę” (klęczenie – zdjęcie powyżej, radość z wygrania spotkania czy mówienie o C’s – wideo poniżej). Z jednej strony jeśli to co zrobił James to był marketing, to zdecydowanie się udał. Moim zdaniem to było szczere. Heat dokonali w końcu czegoś dużego – pokonali Boston Celtics i awansowali to finału konferencji wschodniej robiąc kolejny krok do zdobycia mistrzostwa NBA. Mieli prawo do okazywania radości jakkolwiek by chcieli. Nie szczególnie przepadam za LeBronem, staram się do niego przekonać. Zagrał świetny mecz i jeszcze lepszą końcówkę spotkania, a do tego po meczu wypowiedział się w pozytywach o Celtach darząc ich dużym respektem (o co bym go nie podejrzewał). Powiedział m.in. że Boston to świetna drużyna z którą musieli o wszystko walczyć; to że zebrali się we trzech w Miami (Wade, James i Bosh) to dlatego, że Garnett, Allen i Pierce stworzyli trójkę w Bostonie i zdobyli mistrzostwo. LBJ po zwycięstwie na 76ers powiedział, że to zwycięstwo było jak śniadanie, więc Craig Sager zapytał go “To w takim razie jak smakuje lunch w Bostonie“, a James po prostu odpowiedział: “To wspaniała drużyna (Boston)“.
Miami pokazało klasę w tej serii, udowodnili, że są mocni. Teraz spotkają się w finale konferencji z Chicago Bulls – pierwszą drużyną sezonu regularnego. Zdania dotyczące tej rywalizacji są podzielone: jedni mówią, że Heat rozjadą Bulls, inni to, że Bulls są zbyt mocni dla Heat. Jak będzie przekonamy się już w niedzielę w meczu nr 1.

Go Heat !/Go Bulls !*
_________________
*niepotrzebne skreślić

Kevin Durant i jego plecak

Kevin Durant, zawodnik Oklahoma City Thunder wreszcie zdradził wszystkim fanom co nosi w swoim plecaku w którym występuje na konferencjach pomeczowych. A więc (jeśli dobrze zrozumiałem) są to: iPad, Biblia, słuchawki oraz ładowarka do telefonu. Wydaje się, że wszyscy myśleli, że KD będzie tam miał coś wyjątkowego, a tu proszę, normalne rzeczy, które każdy z nas mógłby mieć w plecaku. Kevin Durant = swój człowiek.

“Niemożliwy” rzut Wade i NBA Top 10 11/05/2011

Dwyane Wade powinien mieć przydomek “Mr. Impossible”. To już kolejny “niemożliwy” trafiony rzut w jego wykonaniu. Najbardziej trafne spostrzeżenie dzisiejszej nocy to wpis Zacha Lowe’a na twitterze:
Analysis: Dwyane Wade is awesome.

oraz dziesięć najlepszych akcji dzisiejszej nocy: 3xWade, 1xJames i jeśli o mnie chodzi to najpoważniejsi kandydaci do MVP Playoffs.