We wczorajszym meczu Miami vs Washington rookie John Wall miał małą sprzeczkę z Big Z. Wall krył dość agresywnie Ilgauskasa i pewnie kilkakrotnie uderzył go po rękach. Big Z. nie był dłużny i rozpychał się jak mógł łokciami co Wall zapewne odczuł na swojej twarzy. W pewnym momencie Wall nie wytrzymał i uderzył łokciem w żebra centra Miami. Big Z. nie da sobie w kaszę dmuchać i ruszył taranem na biednego, małego Wall’a, jednak w obronie John’a stanęli koledzy Czarodzieje – potrzeba ich było aż 5 + sędzia, aby powstrzymać rozjuszonego Zydrunasa Ilgauskasa. W między czasie gdy JaVale McGee powstrzymywał Big Z. Juwan Howard chciał pomóc Ilgauskasowi poprzez zatrzymanie McGee. W ruch poszły ręce, a McGee zaczął “tańczyć” jak w bokserskim ringu. Nie mógł jednak nic więcej zrobić, gdyż był powstrzymywany przez swojego Coacha. Howarda trzymał sędzia, ale na nic się to zdało, doświadczony weteran poradził sobie z sędzią i zatrzymał się dopiero na trenerze gospodarzy. Co ciekawe to ani Big Z. ani John Wall nie otrzymali technicznych. Wall i Ilgauskas za swoje zachowanie dostali faul niesportowy, a obustronnego “dacha” otrzymali Howard i McGee.
Mało w tym koszykówki, choć mógłbym się pokusić o doszukanie się elementów założeń przedmeczowych. Najgorsze, że to był najciekawszy aspekt tego spotkania, które wygrało Miami 123:107.
Nate Robinson po tradzie z C’s nie zagrał jeszcze w żadnym spotkaniu Oklahomy, ale to nie przeszkadza mu w dobrej zabawie podczas latania na mecze. Tym razem po wygranym meczu z Phoenix w samolocie do Portland Nate i Serge Ibaka założyli gustowne okulary