Nie ma szczęścia do kontuzji Andrew Bynum. Ledwo zdążył wrócić na dobre do grania, a już złapał dwie kontuzje. Jednej z nich doznał we wczorajszym meczu przeciwko San Antonio Spurs kiedy wracając do obrony poślizgnął się na stopie DeJuan’a Blair’a. Bynum ponownie doznał urazu kolana, a konkretnie “przeprostował” swoje kolano. Wyglądało to bardzo źle, ale w połowie spotkania Andrew powiedział, że jest ok, choć nie zagrał już do końca spotkania w którym zdobył 4 punkty, zebrał 4 i piłki i zablokował 2 rzuty. W przerwie pomiędzy 2Q, a 3Q Phil Jackson powiedział o kontuzji:
“I went in and talked to (Andrew Bynum) at half-time, and he said ‘I’m (going to) be allright.”
Dzisiaj okaże się co będzie z kolanem środkowego Lakers. O 17 czasu polskiego przejdzie badanie rezonansem magnetycznym. Na pewno nie zobaczymy go w meczu z Sacramento. Bynum wychodząc po meczu z hali nie kulał. Powiedział, że jego kolano ucierpiało, ale wyglądało to gorzej, niż jest w istocie. Trochę się przestraszył, ale ból był tylko w momencie przeprostowania, teraz jest ok. Jakby tego było mało na liście kontuzjowanych graczy Lakers jest jeszcze Matt Barnes z urazem kolana oraz Steve Blake, który złapał ospę wietrzną. Blake’a nie zobaczymy na pewno w pierwszej rundzie playoffs.
Poniżej film na którym widać jak Bynum uszkodził swoje kolano.