Archiwa tagu: Steve Blake

Andrew Bynum raz jeszcze kontuzjowany

Nie ma szczęścia do kontuzji Andrew Bynum. Ledwo zdążył wrócić na dobre do grania, a już złapał dwie kontuzje. Jednej z nich doznał we wczorajszym meczu przeciwko San Antonio Spurs kiedy wracając do obrony poślizgnął się na stopie DeJuan’a Blair’a. Bynum ponownie doznał urazu kolana, a konkretnie “przeprostował” swoje kolano. Wyglądało to bardzo źle, ale w połowie spotkania Andrew powiedział, że jest ok, choć nie zagrał już do końca spotkania w którym zdobył 4 punkty, zebrał 4 i piłki i zablokował 2 rzuty. W przerwie pomiędzy 2Q, a 3Q Phil Jackson powiedział o kontuzji:

“I went in and talked to (Andrew Bynum) at half-time, and he said ‘I’m (going to) be allright.”

Dzisiaj okaże się co będzie z kolanem środkowego Lakers. O 17 czasu polskiego przejdzie badanie rezonansem magnetycznym. Na pewno nie zobaczymy go w meczu z Sacramento. Bynum wychodząc po meczu z hali nie kulał. Powiedział, że jego kolano ucierpiało, ale wyglądało to gorzej, niż jest w istocie. Trochę się przestraszył, ale ból był tylko w momencie przeprostowania, teraz jest ok. Jakby tego było mało na liście kontuzjowanych graczy Lakers jest jeszcze Matt Barnes z urazem kolana oraz Steve Blake, który złapał ospę wietrzną. Blake’a nie zobaczymy na pewno w pierwszej rundzie playoffs.

Poniżej film na którym widać jak Bynum uszkodził swoje kolano.

źródło zdjęcia: lakers.com

Shaq wraca do treningów, Boston dzisiaj bez KG i RR, czyli info z dnia 10-11/04/2011

1. Shaq ma wrócić do treningów w czwartek i być gotowy na grę w playoffs.

2. Deron Williams przeszedł udaną operację nadgarstka. Przed nim 6 – 8 tygodni przerwy od koszykówki.

3. Will Bynum (DET) nie zagra do końca sezonu z powodu kontuzji kolana.

4. W dzisiejszym spotkaniu Boston vs Washington nie zagrają Kevin Garnett oraz Rajon Rondo. S5 C’s na dzisiaj to D. West, V. Wafer, J. Green, G. Davis and J. O’Neal.

5. Kostka K. Bryant’a wymaga operacji, A. Bynum nie jest w pełni zdrowy.

6. Steve Blake opuścił dzisiejszy trening Lakers z powodu gorączki. Jutro będzie wiadomo więcej jak się czuje i czy zagra w meczu przeciwko Spurs.

7. Eddy Curry nie podpisze kontraktu z Miami Heat, władze Heat obawiają się, że mogłoby się nie znaleźć dla niego miejsce na ławce rezerwowych.

8. Monta Ellis nie wystąpi do końca sezonu z powodu urazu głowy.

9. Dwayne Wade nie brał udziału w treningu. Jego występ w spotkaniu z Bucks stoi pod znakiem zapytania.

Update
10. Vince Carter nie zagra w spotkaniu Phoenix vs Minnesota z powodu urazu kolana lub uda. Gentry nie jest pewien.

11. W meczu Sacramento vs Oklahoma nie zagra Tyreke Evans, przyczyna: skręcenie lewej kostki.

12. W Wolves nie zobaczymy ani Love’a ani Milicic’a.

Stres test dla Bostonu, Lakers zaliczają 8 wygraną z rzędu

BOS 107:97 SAS
Spurs i Celtics od meczu gwiazd mają mały problem. Nie mogą wejść we wcześniejszy rytm wygrywania. W ostatnich 10 meczach oba zespoły zanotowały po 5 porażek i 5 wygranych. Dzisiaj zwycięską ręką z pojedynku wyszli Celtowie pokonując na wyjeździe San Antonio Spurs, którym nie pomógł powrót podstawowych zawodników w tym Tim’a Duncan’a.
Na zakończenie pierwszej połowy mieliśmy remis 49:49. Po zmianie stron Spurs uciekli C’s na 5 punktowe prowadzenie 54:49. Wtedy nastąpił moment przełomowy w którym Boston robiąc run 12:2 wyszedł na prowadzenie 61:56. Zdobytego w 3Q prowadzenia nie oddał już do końca spotkania. Autorem sukcesu Celtów była cała Big 4 razem z Baby Davisem i Jeramaine O’Neal, który zagrał pierwszy mecz po kontuzji. Paul Pierce był bliski triple-double – 21 pkt. 11 zb. 7 as., najwięcej puntków zdobył Rajon Rondo (22 pkt. 5 zb. 14 as.), swoje 20 pkt. i 9 zb. dorzucił KG, Baby 16 pkt. i 8 zb., Ray Allen 13 pkt, a J.O’Neal 5 pkt (2/2 z gry i 1/1 z wolnych). Niestety podstawowy center Bostonu Nenad Krstić zagrał jedynie 10 minut z powodu kontuzji kolana jakiej wczoraj doznał. W tym czasie nie zdobył żadnego punktu i nie zebrał ani jednej piłki. Boston ma aktualnie 4 bilans w lidze, a 2 na wschodzie – 52:22. Przed nimi kilka ważnych spotkań i oczywiście playoffy, a nadal nie ma pewnej informacji kiedy do gry wróci Shaq. Wg. ostatnich doniesień miał się pojawić 4 lub 5 kwietnia, na razie jednak cisza.

LAL 110:82 DAL
Dzięki dzisiejszej wygranej z Dallas, Lakers zrównali się bilansem z Chicago Bulls 54:20 i są razem z nimi na drugim miejscu w lidze. Jest to 8 wygrana LA z rzędu, którzy są 16:1 od meczu gwiazd. Jeziorowcy zwyciężali w każdej z kwart zdobywając w 1, 3 i 4 po 28 oczek, a w 2Q jedynie 26. Najskuteczniejszym graczem LA był Kobe Bryant zdobywając 28 punktów. Tuż za nim uplasował się Pau Gasol – 20 pkt. i Andrew Bynum, który trafiając 18 pkt. i zbierając 13 piłek zaliczył tej nocy double-double. Nieoceniony był jak zwykle Lamar Odom. Pod koniec 3Q trafił trójkę na wynik 82:70 dla Lakers, a na początku 4Q dołożył jeszcze dwie (3 celne rzuty za 3 z rzędu) i doprawił udanym wjazdem pod kosz zdobywając razem 11 pkt. z rzędu (w całym meczu miał 16 pkt.) dając wynik 90:70 dla LA. Jednym słowem Lamar Odom vs Dallas Mavericks 11:0.
13 pkt. (w tym 2×3) i 6 as. dorzucił odmieniony Ron Artest, który od połowy lutego jest w świetnej formie i stanowi istotny element drużyny. Po akcji Rona 2+1 w połowie 4Q nie obyło się oczywiście bez całowania swoich bicepsów (na zdjęciu powyżej).
W 3 minucie 4Q miała miejsce akcja, które nie miała nic wspólnego z koszykówką. S.Blake kryty przez J. Terry’ego wbiegał pod kosz i był faulowany. Gdy Blake próbował łapać równowagę faulujący go wcześniej Terry popchnął go, aż Blake upadając wyleciał poza parkiet. Zawodnik Lakers szybko wstał i podbiegł do gracza Dallas. Tak samo szybko znaleźli się tam sędziowie, którzy chcieli rozdzielić dwóch graczy. Do akcji wkroczył Matt Barnes z LA uderzając Terry’ego. Do Barnes’a podbiegł Haywood z Mavs chcąc go odciągnąć od całej sytuacji. Gdy Matt powoli odpuszczał i mijał ławkę Dallas powstrzymywał/przytrzymywał go asystent trenera Mavs (nie wiem co chciał tym osiągnąć). Barnes oczywiście się nie dał, odepchnął wroga i szybko wydostał się z opresji. Na koniec przechwycił go Odom i spokojnie odprowadził do szatni. W całej sytuacji jasne jest, że zaczął Terry, który chyba był sfrustrowany nieuchronnie zbliżającą się porażką jego zespołu. Zarówno on jak i Barnes powinni zostać zawieszeni (np. JT na 2 spotkania, MB na 1). Od razu po całej awanturze z boiska został wyrzucony Barnes i Blake z Lakers oraz Terry i Haywood z Dallas. Terry ok, ale Haywood? Oglądałem powtórkę kilkukrotnie i nie mogę się dopatrzeć za co go wyrzucili (fakt, nie powinien się wtrącać i może właśnie za to). Bardzo mądrze zachował się w tej sytuacji Kobe. Podczas zbliżenia kamery na ławkę LA widać jak Kobe ruchem ręki pokazuje, żeby nikt z graczy jego zespołu nie próbował interweniować, jakby chciał powiedzieć “Panowie, nikt się stąd nie rusza”. I bardzo dobrze, bo LA mogłoby stracić więcej graczy, a to im teraz niepotrzebne. Co prawda w końcówce spotkania sędziowie wyrzucili jeszcze Shannona Browna, ale mam nadzieję, że konsekwencje w jego przypadku nie będą dotkliwe.
Poniżej do obejrzenia cała sytuacja:




Lakers grają dzisiaj z Utah w Salt Lake City prawdopodobnie bez M.Barnes’a. Dotychczas Jeziorowcy przegrali z Utah pierwszy mecz, natomiast w rewanżu zwyciężyli. Tym razem powinno się odbyć bez niespodzianek i mam nadzieję, że bilans LA po dzisiejszym meczu zwiększy się o jedną wygraną.