Archiwa tagu: Paul Pierce

Gdzie Boston przegrał końcówkę z LeBronem 0:10

Rajon Rondo Lays Down w/ Discomfort in Left Elbow (Dislocated) on TwitpicBoston Celtics przegrali dzisiejszej nocy mecz nr 5 z Miami Heat  97:87, a całą serię 1-4 i odpali z rywalizacji o mistrzostwo NBA 2011. Celtowie kontrolowali prawie całe spotkanie i przy wyniku 87:81 (dla Bostonu) na 4,5 minuty do końca meczu było bardzo prawdopodobne, że je wygrają. Niestety punkty Krstica były ostatnimi jakie Boston trafił w tym sezonie. Od tego momentu Miami pokazało piękną i skuteczną koszykówkę robiąc run 16:0! W tym od wyniku 87:87 na 3 minuty do końca LeBron James zdobył 10 punktów z rzędu (2 razy za 3 pkt., raz kończąc wsadem po przechwycie oraz raz wjazdem pod kosz). Jednym słowem LBJ 10:0 Boston Celtics. To było coś niesamowitego. King James robił co chciał, a gracze gości byli bezradni. LBJ trafił wczoraj 5 rzutów za 3 punkty, czyli tyle samo co Ray Allen, ale na lepszej skuteczności – Allen 5/10, James 5/7. Celtics nie byli w stanie powstrzymać ani rzutów Jamesa, ani Wade’a i jedynym rozwiązaniem były faule. LeBron stawał na linii rzutów osobistych 9 razy, a Dwyane aż 15.
W zespole Bostonu najlepiej zaprezentował się Ray Allen, który rzucil 18 punktów (w tym 5×3, 1×2, 1×1) w tym kilka ważnych trójek, a jedną nawet 3+1. Kevin Garnett dorzucił 15 (trafiając jedynie 3/8 rzutów wolnych), a Paul Pierce 12 punktów.

LeBron James finally gets past the Boston Celtics (@KingJames) on Twitpic C’s zebrali 36 piłek i zdobyli tylko 2 punkty z kontrataku, Heat aż 53 zbiórki i 12 punktów z kontry. Ta właśnie przewaga na tablicach oraz w szybkich punktach uwydatniła się w końcówce spotkania i przyniosła wygraną Miami. Przyznam się, że przed sezonem jak również na jego początku nie wierzyłem w Miami. Wydawało mi się, że 3 gwiazdy James, Wade i Bosh nie dogadają się z sobą i nic nie osiągną. I tak na początku było, gdy każdy z nich grał pod siebie, a nie dla zespołu. Gdy zrozumieli, że to nic nie daje i zmienili swoje podejście Heat zmienili się nie do poznania i dzięki temu są tam gdzie są, czyli w finale konferencji wschodniej. Do finału dołączy do nich zwycięzca pojedynku Hawks – Bulls (2:3), jednak przy aktualnej formie Miami, Atlanta lub Chicago będą mieli z nimi bardzo ciężką przeprawę. Byki wydają się powoli być zmęczone, a w drużynie Jastrzębi nie widać nikogo kto mógłby przeciwstawić się Wade’owi czy James’owi. Nadchodzi więc czas, gdy nowe “Big 3″ (kwestia sporna czy Chris Bosh rzeczywiście zasługuje włączanie go do “Big 3″) ma ogromne szanse na zdobycie tytułu mistrza NBA sezonu 2010/2011.

Paul Pierce o wczorajszym wyrzuceniu z meczu

Paul Pierce otrzymał wczoraj dwa faule techniczne za co został automatycznie wyrzucony ze spotkania. Tak jak pierwszy faul był słuszny, tak nie mam pojęcia za co otrzymał drugie przewinienie. Pierce powiedział, ze był zły po wyrzuceniu, ale głownie na to, ze osłabił swoją drużynę, która go potrzebowała. Dodał tez, ze nie roumie dlaczego dostal drugi faul i został wyrzucony.

[update 00:34 03/05/2011r.]
NBA podtrzymała faul techniczny dla P. Pierce’a, natomiast faul Jamesa Jonesa został zaktualizowany do faulu niesportowego (Flagrant 1), a faul niesportowany J.O’Neala zdegradowany do zwykłego faulu.

Stres test dla Bostonu, Lakers zaliczają 8 wygraną z rzędu

BOS 107:97 SAS
Spurs i Celtics od meczu gwiazd mają mały problem. Nie mogą wejść we wcześniejszy rytm wygrywania. W ostatnich 10 meczach oba zespoły zanotowały po 5 porażek i 5 wygranych. Dzisiaj zwycięską ręką z pojedynku wyszli Celtowie pokonując na wyjeździe San Antonio Spurs, którym nie pomógł powrót podstawowych zawodników w tym Tim’a Duncan’a.
Na zakończenie pierwszej połowy mieliśmy remis 49:49. Po zmianie stron Spurs uciekli C’s na 5 punktowe prowadzenie 54:49. Wtedy nastąpił moment przełomowy w którym Boston robiąc run 12:2 wyszedł na prowadzenie 61:56. Zdobytego w 3Q prowadzenia nie oddał już do końca spotkania. Autorem sukcesu Celtów była cała Big 4 razem z Baby Davisem i Jeramaine O’Neal, który zagrał pierwszy mecz po kontuzji. Paul Pierce był bliski triple-double – 21 pkt. 11 zb. 7 as., najwięcej puntków zdobył Rajon Rondo (22 pkt. 5 zb. 14 as.), swoje 20 pkt. i 9 zb. dorzucił KG, Baby 16 pkt. i 8 zb., Ray Allen 13 pkt, a J.O’Neal 5 pkt (2/2 z gry i 1/1 z wolnych). Niestety podstawowy center Bostonu Nenad Krstić zagrał jedynie 10 minut z powodu kontuzji kolana jakiej wczoraj doznał. W tym czasie nie zdobył żadnego punktu i nie zebrał ani jednej piłki. Boston ma aktualnie 4 bilans w lidze, a 2 na wschodzie – 52:22. Przed nimi kilka ważnych spotkań i oczywiście playoffy, a nadal nie ma pewnej informacji kiedy do gry wróci Shaq. Wg. ostatnich doniesień miał się pojawić 4 lub 5 kwietnia, na razie jednak cisza.

LAL 110:82 DAL
Dzięki dzisiejszej wygranej z Dallas, Lakers zrównali się bilansem z Chicago Bulls 54:20 i są razem z nimi na drugim miejscu w lidze. Jest to 8 wygrana LA z rzędu, którzy są 16:1 od meczu gwiazd. Jeziorowcy zwyciężali w każdej z kwart zdobywając w 1, 3 i 4 po 28 oczek, a w 2Q jedynie 26. Najskuteczniejszym graczem LA był Kobe Bryant zdobywając 28 punktów. Tuż za nim uplasował się Pau Gasol – 20 pkt. i Andrew Bynum, który trafiając 18 pkt. i zbierając 13 piłek zaliczył tej nocy double-double. Nieoceniony był jak zwykle Lamar Odom. Pod koniec 3Q trafił trójkę na wynik 82:70 dla Lakers, a na początku 4Q dołożył jeszcze dwie (3 celne rzuty za 3 z rzędu) i doprawił udanym wjazdem pod kosz zdobywając razem 11 pkt. z rzędu (w całym meczu miał 16 pkt.) dając wynik 90:70 dla LA. Jednym słowem Lamar Odom vs Dallas Mavericks 11:0.
13 pkt. (w tym 2×3) i 6 as. dorzucił odmieniony Ron Artest, który od połowy lutego jest w świetnej formie i stanowi istotny element drużyny. Po akcji Rona 2+1 w połowie 4Q nie obyło się oczywiście bez całowania swoich bicepsów (na zdjęciu powyżej).
W 3 minucie 4Q miała miejsce akcja, które nie miała nic wspólnego z koszykówką. S.Blake kryty przez J. Terry’ego wbiegał pod kosz i był faulowany. Gdy Blake próbował łapać równowagę faulujący go wcześniej Terry popchnął go, aż Blake upadając wyleciał poza parkiet. Zawodnik Lakers szybko wstał i podbiegł do gracza Dallas. Tak samo szybko znaleźli się tam sędziowie, którzy chcieli rozdzielić dwóch graczy. Do akcji wkroczył Matt Barnes z LA uderzając Terry’ego. Do Barnes’a podbiegł Haywood z Mavs chcąc go odciągnąć od całej sytuacji. Gdy Matt powoli odpuszczał i mijał ławkę Dallas powstrzymywał/przytrzymywał go asystent trenera Mavs (nie wiem co chciał tym osiągnąć). Barnes oczywiście się nie dał, odepchnął wroga i szybko wydostał się z opresji. Na koniec przechwycił go Odom i spokojnie odprowadził do szatni. W całej sytuacji jasne jest, że zaczął Terry, który chyba był sfrustrowany nieuchronnie zbliżającą się porażką jego zespołu. Zarówno on jak i Barnes powinni zostać zawieszeni (np. JT na 2 spotkania, MB na 1). Od razu po całej awanturze z boiska został wyrzucony Barnes i Blake z Lakers oraz Terry i Haywood z Dallas. Terry ok, ale Haywood? Oglądałem powtórkę kilkukrotnie i nie mogę się dopatrzeć za co go wyrzucili (fakt, nie powinien się wtrącać i może właśnie za to). Bardzo mądrze zachował się w tej sytuacji Kobe. Podczas zbliżenia kamery na ławkę LA widać jak Kobe ruchem ręki pokazuje, żeby nikt z graczy jego zespołu nie próbował interweniować, jakby chciał powiedzieć “Panowie, nikt się stąd nie rusza”. I bardzo dobrze, bo LA mogłoby stracić więcej graczy, a to im teraz niepotrzebne. Co prawda w końcówce spotkania sędziowie wyrzucili jeszcze Shannona Browna, ale mam nadzieję, że konsekwencje w jego przypadku nie będą dotkliwe.
Poniżej do obejrzenia cała sytuacja:




Lakers grają dzisiaj z Utah w Salt Lake City prawdopodobnie bez M.Barnes’a. Dotychczas Jeziorowcy przegrali z Utah pierwszy mecz, natomiast w rewanżu zwyciężyli. Tym razem powinno się odbyć bez niespodzianek i mam nadzieję, że bilans LA po dzisiejszym meczu zwiększy się o jedną wygraną.