PHX 108:98 MIN
Marcin Gortat uzyskał najlepszy wynik w zespole rzucając 20 punktów i zbierając 16 piłek występując kolejny raz w pierwszej piątce Suns. Tym samym zaliczył swoje 22 double-dobule w sezonie. Timberwolves grali bez kontuzjowanego Kevin’a Love. Po dzisiejszej przegranej (i wygranej Cavs) stało się to o czym pisałem wczoraj – zespół z Minneapolis z bilansem 17-62 spadł na ostatnie miejsce tabeli NBA. Wolves przegrali swoje 12 spotkanie z rzędu. Phoenix kontrowali przebieg spotkania wygrywając każdą kwartę z wyjątkiem 2, w której był remis 30:30. W 1Q, 3Q i 4Q trafili po 26 oczek. Oddali aż 23 rzuty za trzy z czego trafili tylko 5 = 22% skuteczność. Najwięcej – 5 rzutów oddał Vince Carter trafiając tylko jeden. Vince potrafi rzucać za trzy tylko z trafianiem jest gorzej. Najwyższą średnią za 3 – 42% skuteczności osiągnął w ostatnim sezonie gry dla Nets. W tym sezonie tafia 36% procent rzutów za linii 7,24 m. Grający w pierwszej piątce Channig Frye nie zdobył żadnego punktu i miał jedno że słabszych spotkań w sezonie. Frye nie doszedł jeszcze do pełni kontuzji i nadal gra z ochraniaczem na bark. Również Robin Lopez nie trafił żadnego rzutu 0/3 grając zaledwie 6 minut. Odkąd Marcin Gortat wychodzi w s5 Phoenix, Lopez nie może się odnaleźć, a to pokazuje, że Robin nie potrafi grać z ławki.
Suns mają w tej chwili 2 porażki oraz 1 wygraną w czasie 8-mio meczowego wyjazdu.
LAL 87:95 GSW
Lamar Odom powiedział o poprzednim meczu, że było to najgorsze spotkanie Lakers w tym sezonie. Ciekawe co powiedział o meczu z Warriors. Jeziorowcy przegrali trzecie spotkanie z rzędu. Pomimo tego, że wygrali pierwszą i ostatnią kwartę to odniosłem wrażenie, że Lakers odpuścili 4Q. Decydującym momentem była końcówka drugiej kwarty w której GSW odskoczyli LAL na 5 punktów wygrywając po pierwszej połowie 43:38. Zdobyte w pierwszej połowie prowadzenie dowieźli do końca spotkania. Obydwa zespoły trafiły po 16 rzutów osobistych z tymże Golden State chybili jedyni 3 rzuty, a LA aż 11, dodatkowo trafili tylko 5 rzutów za 3 na 19 oddanych. Lakers w ostatnich trzech meczach są 0-3. Po pierwszej porażce Kobe jako przyczynę przegranej powiedział krótko “Turnovers” – w tych trzech przegranych spotkaniach Jeziorowcy tracili średnio 18 piłek podczas, gdy w ośmiu wygranych meczach z rzędu notowali 9,5 straty, czyli praktycznie o połowę mniej. LA są obecnie na 2. miejscu w konferencji zachodniej i na 3. ogólnie i powinni teraz wygrać wszystko, aby nie dać wyprzedzić się Bostonowi.
MIL 90:85 MIA
Heat nie potrafiło wygrać na swoim parkiecie z Milwakuee Bucks bez kontuzjowanego D. Wade’a. Buck po pierwszej połowie prowadzili 5-cioma punktami 45:40. Miami dopiero w 3Q doszło Milwakuee na remis. Koniec 3Q – 63:63. Końcówka trzeciej i początek czwartej kwarty to gra punkt za punkt. Na 6,5 minuty do zakończenia spotkania Miami wyszło prowadzenie 77:73. Wtedy Bucks robiąc run 10:2 – 83:79. W czasie pogoni Bucks, Miami nie zdobyło punktów z gry przez ok. 5 minut, trafiając jedynie rzuty wolne. Milwakuee zrobili całkowity run 17:8 i dzięki dobrej grze w obronie oraz skutecznej w ataku w crunch time mogli wygrać z Heat.
Drużyna gości we wczorajszym spotkaniu trafiła 15 rzutów wolnych na 15 oddanych notując 100% skuteczność!
Przy okazji kolejnej przegranej Bobcats, Bucks awansowali na 9. miejsce w konferencji wschodniej.
DEN 104:96 DAL
LAC 108:112 OKC
Oklahoma (4.) i Denver (5.) wygrały swoje wczorajsze spotkania. Obydwa zespoły w ostatnich 10 meczach wygrali 7 razy i przegrały 3-krotnie. Oklahoma jest tuż za Dallas i jeśli Mavs przegra kolejne spotkanie, a Thunder wygrają wtedy będą mieć taki sam bilans 53-26.
Denver jest w tej chwili na 5. miejscu z bilansem 48-30 i ma czysto teoretyczne szanse zostać wyprzedzonym przez New Orleans (6.) lub Portland (7.), którzy są 45-33. Patrząc jednak na formę w jakiej są w tej chwilli Nuggets, nie dadzą się wyprzedzić i zostaną na 5. miejscu. Dzięki temu w pierwszej rundzie zagrają z 4. Oklahomą. Oba zespoły to trudni oraz wymagający przeciwnicy, dlatego jeśli trafią na siebie to może być to najlepszy pojedynek pierwszej rundy playoffs. Denver od czasu odejścia C. Anthony do Nowego Yorku są 17-5 i wydaje się, że lepiej grają bez Melo niż z nim
SAC 92:124 SAS
Spurs pewnie po raz trzecie z rzędu wygrali swój mecz od drugiej połowy kontrolując wynik. Po pierwszej połowie prowadzili jedynie dwoma punktami, ale w 3Q zdobyli przewagę 22 punktów, w czwartej systematycznie ją powiększając do 32 punktów.
San Antonio oprócz swojego pierwszego składu, czyli “starej gwardii” Duncana, Parkera, Ginobiliego, Jeffersona oraz McDyess’a, którzy w większości graja dobre spotkania, mają jeszcze świetne zaplecze młodych zawodników. Hill, Neal, Green, Blair i Bonner stanowią drugą piątkę, która w wielu spotkaniach pokazuje się lepiej niż pierwsza piątka Spurs.
Ostrogi z bilansem 60-19 są na 1. miejscu w konferencji zachodniej i w całej lidze. To miejsce wydaje się być nie zagrożone. Zespołem, który jest mógłby powalczyć o 1. miejsce jest Chicago Bulls 57-20 będące na 1. miejscu konferencji wschodniej i 2. w całej lidze.
ORL 111:102 CHA
WAS 112:136 IND
NYK 97:92 PHI
CLE 104:96 TOR
NJN 109:116 DET
HOU 93:101 NOH






