Archiwa tagu: Marcin Gortat

Gortat najlepszy w Suns, Heat przegrywają z Bucks, a Lakers przegrywają 3 raz z rzędu

PHX 108:98 MIN
Marcin Gortat uzyskał najlepszy wynik w zespole rzucając 20 punktów i zbierając 16 piłek występując kolejny raz w pierwszej piątce Suns. Tym samym zaliczył swoje 22 double-dobule w sezonie. Timberwolves grali bez kontuzjowanego Kevin’a Love. Po dzisiejszej przegranej (i wygranej Cavs) stało się to o czym pisałem wczoraj – zespół z Minneapolis z bilansem 17-62 spadł na ostatnie miejsce tabeli NBA. Wolves przegrali swoje 12 spotkanie z rzędu. Phoenix kontrowali przebieg spotkania wygrywając każdą kwartę z wyjątkiem 2, w której był remis 30:30. W 1Q, 3Q i 4Q trafili po 26 oczek. Oddali aż 23 rzuty za trzy z czego trafili tylko 5 = 22% skuteczność. Najwięcej – 5 rzutów oddał Vince Carter trafiając tylko jeden. Vince potrafi rzucać za trzy tylko z trafianiem jest gorzej. Najwyższą średnią za 3 – 42% skuteczności osiągnął w ostatnim sezonie gry dla Nets. W tym sezonie tafia 36% procent rzutów za linii 7,24 m. Grający w pierwszej piątce Channig Frye nie zdobył żadnego punktu i miał jedno że słabszych spotkań w sezonie. Frye nie doszedł jeszcze do pełni kontuzji i nadal gra z ochraniaczem na bark. Również Robin Lopez nie trafił żadnego rzutu 0/3 grając zaledwie 6 minut. Odkąd Marcin Gortat wychodzi w s5 Phoenix, Lopez nie może się odnaleźć, a to pokazuje, że Robin nie potrafi grać z ławki.
Suns mają w tej chwili 2 porażki oraz 1 wygraną w czasie 8-mio meczowego wyjazdu.

LAL 87:95 GSW
Lamar Odom powiedział o poprzednim meczu, że było to najgorsze spotkanie Lakers w tym sezonie. Ciekawe co powiedział o meczu z Warriors. Jeziorowcy przegrali trzecie spotkanie z rzędu. Pomimo tego, że wygrali pierwszą i ostatnią kwartę to odniosłem wrażenie, że Lakers odpuścili 4Q. Decydującym momentem była końcówka drugiej kwarty w której GSW odskoczyli LAL na 5 punktów wygrywając po pierwszej połowie 43:38. Zdobyte w pierwszej połowie prowadzenie dowieźli do końca spotkania. Obydwa zespoły trafiły po 16 rzutów osobistych z tymże Golden State chybili jedyni 3 rzuty, a LA aż 11, dodatkowo trafili tylko 5 rzutów za 3 na 19 oddanych. Lakers w ostatnich trzech meczach są 0-3. Po pierwszej porażce Kobe jako przyczynę przegranej powiedział krótko “Turnovers” – w tych trzech przegranych spotkaniach Jeziorowcy tracili średnio 18 piłek podczas, gdy w ośmiu wygranych meczach z rzędu notowali 9,5 straty, czyli praktycznie o połowę mniej. LA są obecnie na 2. miejscu w konferencji zachodniej i na 3. ogólnie i powinni teraz wygrać wszystko, aby nie dać wyprzedzić się Bostonowi.

MIL 90:85 MIA
Heat nie potrafiło wygrać na swoim parkiecie z Milwakuee Bucks bez kontuzjowanego D. Wade’a. Buck po pierwszej połowie prowadzili 5-cioma punktami 45:40. Miami dopiero w 3Q doszło Milwakuee na remis. Koniec 3Q – 63:63. Końcówka trzeciej i początek czwartej kwarty to gra punkt za punkt. Na 6,5 minuty do zakończenia spotkania Miami wyszło prowadzenie 77:73. Wtedy Bucks robiąc run 10:2 – 83:79. W czasie pogoni Bucks, Miami nie zdobyło punktów z gry przez ok. 5 minut, trafiając jedynie rzuty wolne. Milwakuee zrobili całkowity run 17:8 i dzięki dobrej grze w obronie oraz skutecznej w ataku w crunch time mogli wygrać z Heat.
Drużyna gości we wczorajszym spotkaniu trafiła 15 rzutów wolnych na 15 oddanych notując 100% skuteczność!
Przy okazji kolejnej przegranej Bobcats, Bucks awansowali na 9. miejsce w konferencji wschodniej.

DEN 104:96 DAL
LAC 108:112 OKC
Oklahoma (4.) i Denver (5.) wygrały swoje wczorajsze spotkania. Obydwa zespoły w ostatnich 10 meczach wygrali 7 razy i przegrały 3-krotnie. Oklahoma jest tuż za Dallas i jeśli Mavs przegra kolejne spotkanie, a Thunder wygrają wtedy będą mieć taki sam bilans 53-26.
Denver jest w tej chwili na 5. miejscu z bilansem 48-30 i ma czysto teoretyczne szanse zostać wyprzedzonym przez New Orleans (6.) lub Portland (7.), którzy są 45-33. Patrząc jednak na formę w jakiej są w tej chwilli Nuggets, nie dadzą się wyprzedzić i zostaną na 5. miejscu. Dzięki temu w pierwszej rundzie zagrają z 4. Oklahomą. Oba zespoły to trudni oraz wymagający przeciwnicy, dlatego jeśli trafią na siebie to może być to najlepszy pojedynek pierwszej rundy playoffs. Denver od czasu odejścia C. Anthony do Nowego Yorku są 17-5 i wydaje się, że lepiej grają bez Melo niż z nim

SAC 92:124 SAS
Spurs pewnie po raz trzecie z rzędu wygrali swój mecz od drugiej połowy kontrolując wynik. Po pierwszej połowie prowadzili jedynie dwoma punktami, ale w 3Q zdobyli przewagę 22 punktów, w czwartej systematycznie ją powiększając do 32 punktów.
San Antonio oprócz swojego pierwszego składu, czyli “starej gwardii” Duncana, Parkera, Ginobiliego, Jeffersona oraz McDyess’a, którzy w większości graja dobre spotkania, mają jeszcze świetne zaplecze młodych zawodników. Hill, Neal, Green, Blair i Bonner stanowią drugą piątkę, która w wielu spotkaniach pokazuje się lepiej niż pierwsza piątka Spurs.
Ostrogi z bilansem 60-19 są na 1. miejscu w konferencji zachodniej i w całej lidze. To miejsce wydaje się być nie zagrożone. Zespołem, który jest mógłby powalczyć o 1. miejsce jest Chicago Bulls 57-20 będące na 1. miejscu konferencji wschodniej i 2. w całej lidze.

ORL 111:102 CHA
WAS 112:136 IND
NYK 97:92 PHI
CLE 104:96 TOR
NJN 109:116 DET
HOU 93:101 NOH

Co Gregg powiedział Marcinowi?

Jeśli ciekawi Was co powiedział Greg Popovich Marcinowi Gortatowi w meczu PHX vs SAS – konkretnie po akcji z wideo poniżej – to wyjaśnienie znajdziecie pod filmem. MG odpowiedział na swoim twitterze użytkownikowi o nicku @iminol




“smieszna historia…. Chcial krokow a ja powiedzialem ..trenerze lejecie na s 25 punktami i jeszcze chcecie krokow. Powiedzialem..masz racje sorry dobrze zdobyte punkty. Powiedzial sedziemu nic sie nie stalo dobry ruch w ataku.”



Teraz już wiemy, że Trener Spurs wcale nie nakrzyczał na Marcina Gortata jak to niektórzy sugerowali. On po prostu docenił akcję Polaka i chciał móc chwilę porozmawiać z Marcinem.

21 double-double Gortata, Bynum career high 23 zbiórki – przegląd niektórych gier 05/04/2011

PHX 94:97 CHI
Suns przegrali swoje drugie z rzędu, a siódme spotkanie na ostatnich 10 meczów kolejny raz pokazując jak przegrywa się mecz w dwóch pierwszych kwartach. Phoenix odnieśli porażkę, podczas gdy Vince Carter był top scorer w swojej drużynie trafiając 23 oczka (raz wtóry moja teoria się sprawdziła, tj. gdy Vince Carter rzuca najwięcej pkt w drużynie – Słońca przegrywają). Marcin Gortat zdobył 10 pkt. i zebrał 13 zbiórek zaliczając swoje 21 double-dobule w tym sezonie. Steve Nash dołączył do zespołu po nieobecności spowodowanej grypą i zaliczył aż 16 asyst. W obu drużynach z wszystkich grających zawodników nie punktowaliChicago prowadzi 96:92 po celnym rzucie z półdystansu D.Rose’a na 33 sekundy do końca meczu. Odbicie piłki przez Suns, Carter wbiega pod kosz, trafia i mamy 96:94 dla Bulls. Na 13 sekund do końca K.Korver jest faulowany, trafia 1/2 rzut wolny. Byki prowadzą 3 punktami 97:94. Nash rozgrywa piłkę i wydawałoby się, że będzie szukał jakiegoś gracza za linią 3 pkt. on jednak robi “wjazd na kosz” i podaje za plecami do Gortata (Chicago prawie ją przechwyciło), ten jednak nie trafia. Piłkę probówał dobijać jeszcze Carter, ale bezskutecznie. Gdy Nash wbiegał pod kosz C. Frye uwolnił się od Rose’a i czekał na podanie na prawym skrzydle. Dziwi mnie decyzja Nash’a, ponieważ rzut za 2 pkt. nic nie dawał Suns, więc oddanie piłki na skrzydło do Frye’a byłoby logiczne. Być może liczył na akcję 2+1, jednak oczekiwanie na faul przy rzucie za 2 pkt. jest większym ryzykiem niż rzut za trzy, ponieważ gdyby trafili 3 punkty to byłby remis. Bulls wiedzieli, że rzut za 2 pkt. nic nie daje Phoenix, więc myślę, że o faul byłoby ciężko.
Słońca są w tej chwili w czasie wyjazdowego tournee obejmującego 8 spotkań i jak narazie mają bilans 0-2. Byki wygrały czwarte spotkanie z rzędu i z bilansem 57-20 zajmują 1. miejsce na wschodzie i 2. miejsce w całej NBA.

UTA 86:85 LAL
Lakers przegrali drugi raz z rzędu po świetnej serii 9-1 oraz bilansie 17-1 w marcu, natomiast Utah przerwało serię 8 przegranych nie mogąc wygrać od 16 marca.
Jazz do zwycięstwa poprowadzili G. Hayward oraz P. Millsap zdobywając po 22 punkty. Mecz był wyrównany pod względem zbiórek, asyst, strat czy nawet skuteczności rzutów z półdystansu. Jeśli chodzi o trójki to Utah trafili 38,5% rzutów, a Lakers jedynie 20%, natomiast rzutów wolnych  56,5% oraz 70%. Los Angeles podobnie jak w poprzednim meczu z Denver, prowadziło nawet 10 punktami, by na koniec prowadzenie roztrwonić przewagę i przegrać mecz. Gdy Utah prowadziło w końcówce 5 punktami Kobe po niecelnym rzucie Gasola wykazał się dużym zacięciem, złapał bezpańską piłkę i szybko trafił za trzy. Niestety w następnej równie błyskawicznie przestrzelił rzut za trzy nie trafiając nawet w obręcz, a mógł spokojnie podać do Gasola, który uwolnił się po pic’n’rollu i był sam w pomalowanym. Dalej Utah trafiło tylko jeden rzut wolny – 85:82. Kobe i Gasol zagrali pic’n’roll, Pau został sam, a Bryant kryty przez dwóch zawodników trafił za trzy! Był remis 85:85, a do końca 16 sekund. Przed ostatnią akcją Lakers, Jazz prowadzą 86:85 po jednym celnym rzucie osobistym. Lakers wybijają piłkę, podanie do Bryanta. Kobe miał aż 6 sekund na oddanie rzutu. Niestety po zwodzie, przy próbie rzutu piłka wyślizgnęła mu się z rąk i tym samym LA przegrali jednym punktem.
Andrew Bynum i Pau Gasol – obydwaj z problemami z kostką – zagrali dobre spotkanie. Pau trafił 19 pkt. zebrał 5 piłek, zaliczył 3 asysty i 2 bloki, a Andrew rzucił 12 oczek, zablokował 4 rzuty i miał 23 zbiórki bijąc tym samym rekord swojej kariery pod względem ilości zebranych piłek w meczu.
Druga porażka z rzędu i to druga u siebie. Lakers z bilansem 55:20 zajmują 2. miejsce w konferencji zachodniej i również 2. ogólnie nie mając realnych szans na przegonienie San Antonio. Po prawej stronie zdjęcie, które zostało zrobione po ostatniej akcji Kobe’go. Ciekawe co sobie pomyślał. Źródło: lakers.com

PHI 82:99 BOS
Druga przegrana z rzędu 76ers i zarazem druga wygrana z rzędu Celtics. Po przegranej 1Q Boston wziął się do roboty i wygrał pewnie pozostałe trzy kwarty, jak i całe spotkanie. W S5 C’s na pozycji centra wyszedł J. O’Neal i poradził sobie całkiem nieźle zdobywając 9 punktów i dając dużo dobrych zasłon. Świetnie zagrał Rajon Rondo, który miał 13 asyst i 16 punktów (niestety jak zwykle na słabej skuteczności). Celtics udało się osiągnąć ponad 50% FG, jednak popełnili aż 15 strat. Wczorajsze zwycięstwo było ważne dla Celtów. Dzięki niemu wrócili na 2. miejsce w konferencji wschodniej. Na pewno będą chcieli je utrzymać, ale żeby to zrobić będą musieli wygrać w czwartek z Chicago Bulls, dwa razy z Wizards, z Heat oraz na koniec z New York Knicks.

SAS 97:90 ATL
Bez kontuzjowanego Josh’a Smith’a Atlanta uległa u siebie ekipie z San Antonio. Ostrogi po ciężkiej serii 6 przegranych wygrali drugi raz z rzędu. Przez 1Q nic nie wskazywało na to, że Jastrzebię przegrają mecz. Po 1Q Atlanta prowadziła 21:16, a po pierwszej połowie 45:43. Jednak druga połowa to świetna gra w wykonaniu trójki Duncan-Parker-Ginobili. Trafili razem 17/18 osobistych, a Duncan dorzucił do tego wysoką skuteczność FG – 75%. Spurs wygrali z Hawks przede wszystkim na tablicach zbierając 39 piłek, przy 25 gospodarzy, co daje różnice aż 14 zbiórek. Co ciekawe San Antonio trafiło wczoraj tylko jeden rzut za 3.
Ostrogi dzięki ostatnim zwycięstwom umocnili się na pozycji lidera w NBA i pokazali, że nadal trzeba ich zaliczać do grona faworytów do mistrzowskich pierścieni.

CHA 89:99 CLE
MIN 105:107 MIL
Wczorajszą przegraną Charlotte Bobcats pozbawili się zupełnie możliwości prześcignięcia Indiany i gry w playoffs. Cleveland Cavaliers jest w tej chwili na ostatnim miejscu w lidze, a zaraz przed nimi jest Minnesota Timberwolves mając ten sam bilans przegranych, ale o jedno zwycięstwo więcej. Patrząc jednak na ostatnie statystyki Cavs mają szansę uciec z ostatniego miejsca na rzecz Wolves, bowiem w ostatnich 10 spotkaniach Cleveland wygrało 3 z nich, natomiast Minnesota przegrała 11 ostatnich gier.

SAC 104:101 HOU
Liczby pokazujące wczorajsze spotkanie tych drużyn wyglądają bardzo ciekawie. Kings rzucili w 1 i 3Q po 28 punktów, a w 2 i 4Q po 24. Gdy Kings rzucali po 24 pkt. wtedy Rockets rzucali 28 punktów czyli w kwartach drugiej i czwartej, a w 4Q 27 (więc prawie 28). Houston przegrało spotkanie w kwarcie drugiej rzucając tylko 18 punktów przy 28 Sacramento.  Kings mają niesamowity finisz. Grając z przeciwnikami notowanymi wyżej do siebie (wyjątek Minnesota) na 10 ostatnich spotkań potrafili wygrać 7, przegrywając jedynie 3. Jest to bardzo dobry wynik, tak sam jak Oklahoma, Denver czy Orlando.
Szkoda tylko, że dobra gra przyszła na sam koniec sezonu, jednak Kings mogą pozytywnie patrzeć w przyszłość i powoli zaczynać przygotowania do przyszłego sezonu.

MIL 72:78 ORL
DET 105: 107 WAS
TOR 118:131 NYK
LAC 82:81 MEM
OKC 101:94 DEN
GSW 108:87 POR

Phil Jackson trenerem miesiąca, Rodman wybrany do NBA Hall of Fame

Na początek tekst z cyklu mądrości Ron’a Artest’a (tym razem o mięśniach pośladków):

 

“My left gluteus medius is smaller the my right gluteus maximus I’m so confused”


(foto by sportsbettingunlimited.blogspot.com) 



A teraz kilka krótkich informacji z dni 01.04-02.04:

1. Phil Jackson oraz Kobe Bryant zostali otrzymali nagrody dla najlepszego trenera oraz najlepszego zawodnika konferencji zachodniej w marcu. Lakers w poprzednim miesiącu wygrali 12 spotkań i przegrali zaledwie jedno. Tylko w dwóch spotkania przeciwnicy LAL przekroczyli granicę 100 punktów. Identyczne wyróżnienia w konferencji wschodniej otrzymali Derrick Rose i Tom Thibodeau z Chicago Bulls.

2. W dzisiejszym meczu Phoenix vs Clippers wygranym przez Suns Marcin Gortat zaliczył swoje 20 double-double w tym sezonie i 27w karierze.

3. Pierwsza informacja po kontuzji Krstica mówiła, że zostanie poza grą na co najmniej dwa spotkania. Dzisiejsze badania kolana rezonansem magnetycznym nie stwierdziło znaczących zmian i Krstic na dniach wróci do gry. A Shaquille O’Neal może wróci na następne spotkanie, może za tydzień, może na playoffs, a być może dopiero w kolejnym sezonie. Wszystkie te scenariusze są możliwe.

4. Wczoraj koszulka Dennisa Rodmana z #10 w Detroit Pistons została zastrzeżona, a już dzisiaj okazało się, że 7 kwietnia “Robak” trafi do Galerii Gwiazd NBA. Swoją drogą to Chicago Bulls też powinno zastrzec nr Rodmana > #91

5. Przed wczorajszym meczem Phoenix w shootaround z powodu choroby nie uczestniczyli Steve Nash i Marcin Gortat. Nash z podejrzeniem grypy został skierowany do pozostania w domu, natomiast Gortat w meczu zagrał. Suns ruszyli dzisiaj w 8 dniowy (5 gier) trip wyjazdowy.

 

Wall zawieszony, Gortat o meczu, Artest o kanapkach

Kilka informacji znalezionych wczoraj/dzisiaj w internecie:

1. Po wczorajszej awanturze w meczu Wizards vs Heat John Wall został zawieszony na jedno spotkanie, Juwan Howard otrzymał karę finansową w wysokości 35.000$, a Ilgauskas 25.000$.

2. Dwight Howard w ubiegłym tygodniu pisał na twitterze, żeby wszyscy fani płci męskiej zapuszczali brody pokazując w ten sposób swoje oddanie dla Magic. Howard chcą być dobrym przykładem dla kibiców sam również zapuścił brodę, a efekt widać na zdjęciu po prawej.

3. Ron Artest (który niegdyś został zawieszony na cały sezon) oraz Dwight Howard (lider pod względem ilości fauli technicznych w tym sezonie) zostali nominowani do “Walter J. Kennedy Citizenship award”. Nagroda ta przyznawana jest graczom NBA za szczególne zaangażowanie obywatelskie oraz działalność społeczną. Razem z nimi w finale znaleźli się Kyle Korver oraz Marcus Camby

4. Dominique Wilkins został zaatakowany po wczorajszym spotkaniu Orlando – Atlanta zaraz przy boisku na oczach wielu kibiców. Wilkinsowi nic się nie stało. Napastnikiem okazał się były sędzia NBA Rashan S. Michel, który twierdził, że Dominique jest mu winny pieniądze 15,000$ za garnitury. Michel został oficjalnie aresztowany, a następnie po wpłacie kaucji w wysokości 1,000$ wypuszczony z aresztu.

5. Tim Duncan ponownie skręcił kostkę na przedmeczowym rozruchu. Nie wiadomo czy zagra w spotkaniu z C’s ani jak mocno odnowił kontuzję. – dałem się wkręcić @iminol w żart prima aprilisowy, ale nie sądziłem, że ktoś zacznie tak wcześniej. Dobre wkrętka.

6. Marcin Gortat na swoim twitterze o przegranym meczu Phoenix – Oklahoma:

“hmm……the whole team was tired today! no juice! no energy! Feel bad for all fans at the arena!

Wiedzialem ze trafi sie wkoncu lipny mecz! bylo to do przewidzenia! dziwne sytlacje na parkiecie dzisiaj musze przyznac…..

Super nie komfortowo gra sie przeciwko OKLAHOMIE. mocno zageszczaja strefe pod koszem!! strzelamy z dystansu bez wiekszego powodzenia

Mysle ze juz zeszlo calkowicie powietrze z nas…”

P.s. Marcin Gortat miażdży w ankiecie w której głosujemy na zawodnika zasługującego na nagrodę Most Improved Player zdobywając prawie 70% głosów
-> http://hangtime.blogs.nba.com/2011/03/29/awards-season-most-improved-player/

7. Na deser Ron Ron o kanapce z indykiem:

“Anyone want w warm turkey n cheese sandwich I slept on it all night”
- mały Ron widocznie nie słuchał mamy, gdy mówiła, że nie je się w łóżku.

 

Krótki przegląd gier z wczorajszej nocy

ORL 82:85 ATL
Magic na 1:11 minut do końca meczu remisowali z Atlantą 82:82. Joe Johnson trafił za dwa punkty wchodząc swobodnie (bez krycia) w pomalowane. Orlando mieli dwukrotną możliwość zremisowania, ale J.Nelson spudłował dwukrotnie rzucając za 2 punkty (raz chciał być jak Ray Allen rzucając po zasłonie, drugi raz “odpalił” rzucając z jednej nogi, a mógł oddać piłkę do niekrytego Howarda). Na 5 sekund przed końcem do dogrywki mógł doprowadzić H. Turkoglu, jednak będąc krytym musiał rzucać z odchylenia i piłka nawet nie dotknęła obręczy trafiając jedynie w tablice.

IND 111:101 DET
CLE 97:98 CHA
To było bardzo ważne zwycięstwa dla zawodników Indiany oraz Charlotte. Pacers (34:42) są w tej chwili na 8. czyli ostatnim miejscu, które daje możliwość gry w playoffs. Bobcats (32:42) są na miejscu 9. Gdyby Pacers przegrali mieliby bilans 33:43, a Bobcats dzięki wygranej 32:42 wyprzedziliby Indianę i na dzień dzisiejszy graliby w playoffs. Tak się jednak nie stało i Pacers mają dwie wygrane więcej od Charlotte. Obydwa zespoły w ostatnich 10 meczach są 6:4 i zapowiada się ciekawa rywalizacja o ostatnie miejsce premiowane grą w playoffs.

SAC 90:104 DEN
Denver (45:29) wygrywając spotkanie z Kings umocniło się na 5. pozycji w konferencji zachodniej. “Noworodki” mają drugi bilans w lidze w ostatnich 10 meczach 8:2 (razem z Bulls i Miami), a od All Star Game tj. od czasu kiedy grają bez C. Anthony’ego wygrali 13 razy przegrywając tylko 4-krotnie.

PHI 108:87 HOU
GSW 91:110 MEM
Memphis wygrali ostatnie 5 meczów nie licząc jednej porażki z Bulls (96:99) i grając bardzo dobry basket. Dzięki wczorajszej wygranej oraz przegranej Rockets, Grizzlies umocnili się na 8. miejscu w konferencji zachodniej. Ich pozycja wydaje się być w tej chwili nie zagrożona. “Rakiety” mają 3 przegrane więcej i 3 wygrane mniej od Memphis. Obydwa zespoły mają do rozegrania jeszcze 7 spotkań w sezonie zasadniczym (HOU 5, MEM 4 w domu), jednak to Houston mają przed sobą cięższe mecze z takimi zespołami jak San Antonio czy Dallas.

POR 91:95 NOH
Szerszenie wygrywając z Portland awansowali na 6 miejsce w konferencji zachodniej i mają ten sam bilans co Trail Blazers 43:32. Chris Paul zagrał dobre spotkanie, a jego akcja znalazła się na 9. miejscu w wczorajszym NBA Top 10.

OKC 116:98 PHX
Drużyna Marcin Gortata przegrała swoje 18 spotkanie u siebie, 4 z rzędu i 7 w ostatnich 10 meczach. Gortat po raz kolejny wyszedł w S5 i szybko złapał 3 faule (razem miał ich 5). W całym spotkaniu zebrał 10 piłek i zdobył 9 punktów trafiając jedynie 4 na 13 oddanych rzutów. Zależność, którą zauważyłem niestety potwierdziła się ponownie – gdy Vince Carter trafia najwięcej punktów w drużynie Suns zazwyczaj przegrywają. Tymczasem M.Gortatowi szykują się wcześniej wakacje, ponieważ PHX raczej już w playoffs nie zobaczymy. Jest też aspekt pozytywny – dzięki temu Marcin powinien pojawić się na zgrupowaniach kadry i zagrać w ME na Litwie.

NJN 116:120 NYK
Carmelo Anthony zdobył 39 punktów i jest to jego season high w Nowym Jorku.

MIA 123:107 WAS
MIL 104:98 TOR
CHI 108:91 MIN
DAL 106:100 LAC

Głosuj na Gorata, Kings w Anaheim?

Marcin Gortat ma w tym sezonie szanse na zdobycie dwóch nagród NBA Sixth Man (dla najlepszego gracza rezerwowego) oraz NBA Most Improved Player (dla zawodnika, który zrobił największe postępy. NBA MIP nie należy do nagród “prestiżowych”, jednak wśród dziennikarzy i graczy jest wysoko oceniania, ponieważ nagradza za ciężką pracę jaką zawodnik włożył w swój rozwój. Bardziej prawdopodobna wydaje się ta druga, choćby dlatego, że do zdobycia nagrody dla najlepszego rezerwowego kandydują tacy zawodnicy jak Jason Terry z Dallas czy Lamar Odom z Lakers.
Gdyby MG1+3 otrzymał nagrodę NBA MIP to byłoby to dla Niego ogromne wyróżnienie i motywacja do dalszej, ciężkiej pracy i dobrej gry. Co ciekawe jego “postęp” możemy liczyć dopiero od przełomu grudnia i stycznia kiedy trafił do Suns, a więc czasie w połowę krótszym niż jego konkurenci. To pokazuje, że poprawił swoją grę zdecydowanie szybciej niż inni, a to z kolei jest dobrym argumentem przemawiającym za Gortatem. Oczywiście głównym faworytem do MIP może być Derrick Rose, ale miejmy nadzieję, że władze NBA ujmą go jedynie w walce kategorii MVP ;) Czytaj dalej

Suns ponownie przegrywają, Gortat z double-double

Phoenix Suns doznali kolejnej porażki tym razem z Dallas Mavericks 91:83 mając już cztery mecze straty za Memphis. Na 6:47 do końca mecz był remis 79:79. Zawodnicy obu drużyn przez ponad 4 minuty skutecznie nie mogli trafić żadnego punktu z gry, rzucając jedynie osobiste Dallas 2/4, Phoenix 2/2. Gdy tablica wyników wskazywała remis 83:83 Jason Kidd trafił za 3. Był to punkt przełomowy końcówki w której zdecydowanie lepsi byli gracze Mavs. W następnej akcji Kidd dołożył jeszcze jeden rzut za 3 i przy wyniku 89:83 było praktycznie po meczu. W crunch time gracze Phoenix mieli zdecydowanie za dużo strat co wykorzystali goście robiąc run 12:4.
Pozytywnym aspektem meczu był na pewno Marcin Gortat, który po sobotniej operacji złamanego nosa błyskawicznie powrócił do gry grając jedynie z plastrem na nosie – jak sam powiedział:

“I wont play with mask for sure !!! just little tape!!! P.machine doesnt need any funny mask!”

Tej nocy wyszedł pierwszy raz w podstawowym składzie jako center (wcześniej był już w Suns w S5, ale jako PF). Grał najdłużej z wszystkich zawodników Suns notując swoje kolejne double-double i zaliczając 20 pkt. (8/13 x2 i 4/4 x1), 15 zb., 3 bloki, 1 as. i niestety 4 straty. Jared Dudley dorzucił swoje 20 pkt. i 5 zb., J. Childress 12 pkt., Frye 10 zb. (nie zdobywając żadnego punktu) , a Steve Nash 6 pkt., i 10 as. Następne spotkanie już we wtorek w Sacramento z miejscowymi Kings. Pierwsza piątka Phoenix ma być taka jak w dzisiejszym meczu.

Marcin Gortat o przegranej:

“Tought loss guys!! Too many missed shots! We hold them for 40 min and than we couldnt come up with anything!”

Złamany nos Gortata i przegrana Suns

Phoenix Suns nie wykorzystało przewagi swojego parkietu i ulegli New Orleans Hornets 106:100. Gdyby wygrali byłaby to podwójna wygrana, ponieważ Memphis przegrało z Chicago Bulls i dzięki temu Phoenix mogliby zbliżyć się do fazy Play Offs. Jest to kolejny mecz Słońc przegrany w ostatniej kwarcie (33:22) po tym jak po 3Q prowadzili 78:73.
Na 48.4 sekund do końca NOH prowadzili 102:100 (wcześniej było 102:98, ale dwa rzuty wolne pewnie wykorzystał Dudley). Hornets wiedzieli, że muszą grać długo. Piłka trafiła do CP3, który mimo podwajania i agresywnej obrony Suns nie dał jej sobie odebrać. Akcje kończył Willi Green, który nie dorzucił zza linii 3 pkt. jednak skuteczny pod koszem Emeka Okafor złapał “airball’a” i trafił z pomalowanego. 104:100 dla NOH. W następnej akcji Suns po niedokładnym podaniu Nash’a/słabym ustawieniu Warricka Chris Paul przechwytuje piłkę i po kontrze goście prowadzą 106:100. w ostatniej akcji meczu Grant Hill i Channing Frye skutecznie… spudłowali za 3 punkty. Czytaj dalej

3 dogrywki w LA i wysoka wygrana Chicago

Chicago Bulls wygrywając dzisiaj z Atlanta Hawks 114:81 wyszli na prowadzenie w konferencji wschodniej i są w tej chwili 51-19. To drugi mecz z rzędu w którym Byki wygrywają ponad 30 punktami i w którym punkty zdobywa aż 10 zawodników. W 2Q Bulls rzucili aż 41 punktów przy 22 Atlanty, natomiast ostatnią odsłonę meczu przegrali 21:16.
Najbardziej skuteczny w drużynie z Chicago był Derrick Rose zdobywając 30 punktów, zbierając 4 piłki i zaliczając 10 asyst, a swoje 27 pkt. dołożył Luol Deng. DRose potwierdził tym samym, że jest coraz bliżej otrzymania tytułu MVP regularnego sezonu, a jego drużyna poważnym kandydatem w walce o tytuł mistrzowski NBA.
Najbliższy mecz była drużyna MJ’a rozegra 25 marca u siebie z Memphis Grizzlies, do końca sezonu mają do rozegrania 12 spotkań, a najtrudniejsze z nich to gry z Philadephią, Phoenix, Bostonem i Orlando. Czytaj dalej